Przed rozpoczęciem "seansu" spędzają dziesięć minut na milczącej modlitwie i medytacji. Wyobrażają sobie, że Bóg działa twórczo w ich umysłach. Każdy na swój sposób modli się w ciszy, wzbudzając w sobie wiarę w to, że Bóg wydobędzie z jego umysłu potrzebne pomysły. .
- Przyznaję, że.... - Mój Boże - wykrztusił - dłuto i młotek. To zwierzę nie człowiek.. Przycisnąłem palec do szyi.. Uśmiech nigdy nie schodził z jego ostrych rysów, jak brudny kaftanik w czarne pasy nigdy nie rozdzielał się z jego ciałem. W chacie Ślimaka już zgasł ogień na kominie i dzieci spały, kiedy chłop wróciwszy z karczmy zaczął rozbierać się po ciemku.. Nie zginie pierścień, złocisty pierścień. Gla zostały oskrzydlone przez znacznie liczniejsze siły bolszewickie i w nieopisanym. - Zatem - powiedział - postanowiłem praktykować zasady duchowe opisane w pana książce. Zacząłem wierzyć i zyskiwać pewność, że z pomocą Bożą cele, na których mi zależy, są możliwe do osiągnięcia. Ogarnęło mnie poczucie, że wszystko będzie dobrze, i od tej pory nic nie mogło mnie zdenerwować ani przestraszyć. Wiedziałem na pewno, że wszystko będzie w porządku. Zacząłem lepiej sypiać i lepiej się czuć. To działało jak środek uspokajający. Punktem zwrotnym było moje zrozumienie i ćwiczenie technik duchowych. Kiedy ten człowiek odszedł od naszego stołu, mój współtowarzysz, który przysłuchiwał się tej opowieści, powiedział:.